Człowiek i jego rola na ziemi
"Wszyscy prehistorycy zgodnie twierdzą, że najstarszym przodkiem człowieka jest
australopitek. Żył 3,5 miliona lat temu, podobnie jak małpy należy do rzędu
naczelnych, do gromady ssaków (...)"
Taki był nasz pierwszy przodek. Już wtedy musiał wykazać się sprytem i
przebiegłością, żeby przetrwać. Ze wszystkich stron otoczony był dżunglą, nie
znał dobrze terenu, nie rozumiał zachodzących w przyrodzie zmian i zjawisk.
Musiał walczyć z dzikimi zwierzętami, nie miał broni, musiał zdobywać
pożywienie. Początki ludzkości były naprawdę ciężkie. Ale to właśnie im
zawdzięczamy naszą dzisiejszą pozycję w przyrodzie. Gdyby 3,5 mln lat temu
"człowiek" się poddał, możliwe, że nie byłoby nas teraz-gatunek ludzki
wymarłby. Ale tak się nie stało, czy to dobrze nie wiadomo.
Człowiek zaczął zdobywać coraz to nowe osiągnięcia, nauczył się używać
narzędzi, poznał ogień i koło, dźwignię i metal. Rasa ludzka powoli zaczynała
dominować w przyrodzie. Tak też jest po dziś dzień. To właśnie my kontrolujemy
świat. To my jesteśmy najbardziej /z pośród znanych/ rozwiniętą formą życia.
Możemy decydować o śmierci i życiu innych.
***
Dzisiejsze wynalazki niewątpliwie pomagają nam w życiu, takie jest przynajmniej
ich założenie. Jednak zawsze znajdą się "czarne charaktery", które wykorzystają
odkrycie w sposób czyniący innym szkodę. Generalnie jednak wynalazki i odkrycia
mają nam służyć w celach pozytywnych. Ale jak ma to się w odniesieniu do
środowiska. Czy czasem nie zapominamy o skutkach ubocznych, czy nasze działania
nie zakłócą równowagi ekosystemu? Jest wiele przykładów naruszenia przez
człowieka natury dla "dobra nauki". Wiele fabryk i elektrowni, szczególnie tych
przestarzałych, nie spełnia norm ekologicznych. Awarie takich obiektów mogą
mieć katastroficzne skutki przez wiele lat! Awaria reaktora w Czarnobylu
poważnie zakłóciła funkcjonowanie wielu gatunków, w tym także człowieka. Wiele
ptaków, gadów, ssaków zginęło lub zmutowało się na skutek promieniowania. Inną
chyba najbardziej znaną i najstraszniejszą w historii "wpadką" nauki było
zrzucenie w 1945 bomby atomowej na Hiroszimę. Na miejscu zginęło 78tys. osób, a
miasto zostało zmiecione z powierzchni Ziemi. Równowaga przyrody została
zachwiana, do dziś odczuwamy skutki tego wydarzenia. Tak więc czy nauka wniosła
coś dobrego i pożytecznego? Zapewne przykładami takimi są penicylina i postęp
medycyny. Wynalazki w tej dziedzinie uratowały na pewno tysiące istnień.
Ludzie myślą głównie o sobie. Nie bierze się często pod uwagę innych form
zamieszkujących naszą planetę i mających do niej takie same prawa. Tylko
nieliczna grupa ekologów walczy o prawa innych. Zarówno roślin - wycinanie
lasów (papier można produkować z makulatury, a tylko 1 światowej makulatury
zostaje przerobiona na papier, powód: wyższy koszt), jak i zwierząt - produkcja
futer /naturalnych/ z norek, lisów. Większość działań człowieka jest negatywna.
Rzadko robimy coś dla ochrony środowiska,
które sami niszczymy. "Z przyrody można mądrze korzystać, ale nie da się jej
ulepszyć." To, że przyrody nie można ulepszyć, nie znaczy, że należy ją
niszczyć. Niestety ludzie, przynajmniej nie wszyscy, nie nauczyli się jeszcze
mądrze korzystać z przyrody. Jest to spowodowane szybkim rozwojem nauki. Ludzie
odkrywają nowe zjawiska, formułują nowe prawa, idą wciąż naprzód. Nie patrzą
jednak w przeszłość, nie umieją korzystać z tego co sami wynaleźli, liczą się
tylko dalsze odkrycia. Gdy człowiek odkrył ogień, nie postąpił kroku, zanim nie
dowiedział się o nim wszystkiego, zanim nie poznał wszystkich jego tajemnic. W
tym nasz poprzednik był od nas mądrzejszy- lepiej panował nad odkrywanymi przez
siebie rzeczami.
O dobrych stronach człowieka dla przyrody nie ma co dużo mówić. Przypadki
takiej pomocy są raczej rzadkością. Są oczywiście schroniska dla zwierząt,
kliniki weterynaryjne. Ale nie były by potrzebne gdyby nie destrukcyjna
działalność człowieka-wyrzucone, niechciane zwierzęta, potrącone psy, porażone
prądem ptaki, zastrzelone niedźwiedzie.
Na szczęście człowiek zaczyna dostrzegać swoje błędy, po ponad 3 milionach lat
zauważył, że: "Ten dziwny świat, który zamieszkujemy, jest wspanialszy niż
wygodny; piękniejszy niż użyteczny; jest bardziej przeznaczony do podziwiania
niż używania" Dostrzega to iż świat nie jest stworzony dla naszej wygody, nie
ma być dla nas miejscem spoczynku. Dostrzega sens swego istnienia. Rozumie, że
jest istotą nadrzędną, która musi pilnować porządku na ziemi, właściwie
przyroda jest tak wspaniała, że porządek należy jedynie utrzymywać. Nie wolno
nam nic zmieniać, trzeba tylko pilnować się by nie zaszkodzić ekosystemowi.
Jest to bowiem wielka i bardzo skomplikowana maszyna, której nie można
naprawić, ani wymienić jej części. Jak wiemy z życia codziennego maszyny bardzo
skomplikowane są zwykle bardzo delikatne i wymagają specjalnej troski.
Innym niszczącym wpływem człowieka na otaczający go świat jest
zanieczyszczenie. Człowiek wytwarza wprost niewyobrażalne ilości wszelkiego
rodzaju odpadów. Niestety ze względu na bagatelizowanie problemu zaczyna
brakować miejsca na składowanie śmieci. Część odpadów, szczególnie
nieorganiczne plastiki, rozkładają się przez dziesiątki i setki lat..
Nieposegrowane odpady są niemożliwe do przerobienia, lub wtórnego użycia.
Dlatego tak ważne jest właściwe segregowanie śmieci: papier, szkło, metale. Nie
jest to trudne, a jakże pomocne w przeróbce, przetopieniu, czy wtórnym użyciu.
Innym rodzajem zanieczyszczenia są dymy z fabryk i elektrowni. Ciężkie metale i
związki chemiczne przedostają się do powietrza i tak powstają kwaśne deszcze,
które ujemnie wpływają na uprawy, a także na nasze zdrowie. Wiele substancji
gazowych codziennego użytku niszczy i powiększa dziurę ozonową (dwutlenek węgla
i ozon-fabryki, samochody; CFCs-spraye; ) Powoduje to nie tylko powiększanie
się dziury ozonowej, która chroni na sprzed szkodliwym działaniem słońca, ale
także powstawanie tzw. efektu cieplarnianego. W jego wyniku temperatura na
Ziemi gwałtownie wzrasta. W tym stuleciu podniosła się o 0,5o C, ale naukowcy
przewidują dalszy wzrost do 1,5 i 4o C. Pozyskiwanie energii staje się dziś
dość kłopotliwe. Ze względu na duże zapotrzebowanie najlepszym, pozornie,
źródłem energii są elektrownie atomowe. Paliwem dla takich obiektów są
pierwiastki takie jak uran i pluton. Są to substancje silnie radioaktywne,
toteż elektrownie te są wyjątkowo niebezpieczne, szczególnie podczas awarii
(wcześniej wspominany Czarnobyl). Powstaje też problem co robić z odpadami
radioaktywnym po ich zużyciu. Część z nich zakopuje się w betonowych silosach,
część zatapia w oceanach. Ale co by było, gdyby pojemniki zaczęły przeciekać i
te substancje przedostały się do gleby/wody? Także elektrownie węglowe ze
względu na dymy nie są bezpieczne. Jakie są więc optymalne i bezpieczne źródła
prądu? Są to oczywiście źródła naturalne, a jednocześnie niewyczerpalne, czego
nie można powiedzieć o kończących się zasobach Ziemi(gaz ziemny, węgiel, ropa
naftowa ze względu na dużą eksploatację nie regenerują się wystarczająco
szybko). Są to oczywiście hydroelektrownie(reaktor ciśnieniowo-wodny w Biblis,
Niemcy), elektrownie wiatrowe(w 1988 w Kalifornii ok. 1600 turbin; a także
okolice San Francisco), i elektrownie geotermiczne( wykorzystanie ciepłych wód;
Islandia). Sposoby te są stuprocentowo bezpieczne nie powstają żadne kłopotliwe
do usunięcia substancje. Innym popularnym dziś źródłem energii są baterie
słoneczne. Dzięki skupieniu światła słonecznego przez zwierciadła w jedno
miejsce otrzymuje się duże temperatury do 3000oC. Baterie takie są często
używane w kalkulatorach, zegarkach, dostarczają energii na stacjach
kosmicznych. Powstają też samochody napędzane wyłącznie energią słoneczną.
Powracając jednak do roli człowieka, wydaje się że człowiek jest istotą
kontrolną na Ziemi. Znaczne różnice między nami, a zwierzętami sprawiają, że to
właśnie my stoimy na czele, choćby łańcucha pokarmowego. To od nas tak naprawdę
zależy życie na ziemi. Dysponujemy ogromną bronią, w jednej chwili możemy zabić
wszystko co na naszej planecie. Mowa tu o bombie atomowej, której siła rażenia
jest wprost niewyobrażalnie duża. Tak więc to człowiek decyduje o warunkach
życia poszczególnych form życia. Zwierzęta i rośliny nie mogą się w żaden
sposób temu przeciwstawić. Czy jesteśmy jednak wystarczająco odpowiedzialni i
przewidujący, aby posiadać taką władzę?
Wiemy, że nasze działania są szkodliwe i posiadamy siłę aby te błędy naprawić.
Jednak nie zawsze korzystamy właściwie z przywileju władania Ziemią. Dzieje się
tak dlatego iż naprawienie niektórych błędów jest kosztowne i wymagałoby wielu
zmian. Od zmiany technik produkcyjnych po zmianę postępowania człowieka.
Należałoby zredukować emisję pierwiastków "ciężkich" do otoczenia, zadbać o
nowe źródła energii i wiele innych. Tak więc moglibyśmy jako istoty nadrzędne
wykazać się inteligencją i dobrą wolą, a jednak tego nie robimy.
Jaka jest więc rola człowieka? Co powinniśmy robić aby spełnić swoją powinność
właściwie? Na początku należy naprawić swoje błędy, trzeba też zwrócić uwagę,
aby nie czynić więcej zniszczeń. Na całym świecie zaczynają powstawać rozmaite
organizacje zajmujące się ratowaniem przyrody. Nie zajmują się tylko
wykrzykiwaniem pustych haseł, oni naprawdę robią coś dla naszego środowiska.
Starają się ratować to co zostało i odzyskać to co zniszczone. Zajmują się
ratowaniem poszkodowanych zwierząt, utrzymywaniem czystości, propagandą i
ratowaniem zagrożonych terenów. Próbują otworzyć ludziom oczy, chcą, aby
zaczęto zdawać sobie sprawę z zagrożenia i własnego wpływu na przyrodę.
Koniec świata - problem ignorowany przez ludzi i szanowany przez ekologów.
Nasze dotychczasowe działania prowadzą do zagłady. Ocieplanie klimatu, dziura
ozonowa, niebezpieczeństwo atomowej wojny i wiele, wiele innych. Wszystko to
zbiera się na realne zagrożenie. Należy się więc zastanowić, czy nie powinniśmy
zwracać uwagi czy nasze działania nie zabiją nas samych. Jeden bowiem wypadek i
ziemia zniknie tak samo jak powstała - w wielkim wybuchu. Możliwe też, że
zginiemy śmiercią wolną, zacznie brakować jedzenia, zwierzęta wymrą, wszystko
będzie skażone. Może to już najwyższa pora, aby zmienić swoje dotychczasowe
działanie.
Tak więc rolom człowieka jest przewodzenie i pilnowanie porządku na świecie.
Jako istota nadrzędna powinniśmy dbać o ogólny spokój i bezpieczeństwo na
naszej planecie. Musimy naprawić błędy naszych poprzedników, a także uważać,
aby nie popełnić podobnych omyłek. Musimy stanowić doskonały wzór do
naśladowania. Powinniśmy też jako istoty wyżej postawione od zwierząt i roślin
wykazać się pewną dozą rozsądku. Należy pokazać, że jesteśmy lepsi, umiemy się
zachowywać właściwie, a także nie sprzeczać się o rzeczy błahe. Nie wolno nam
wdawać się w konflikty z przyrodą, gdyż grozi to katastrofą. Tak więc myślmy o
tym co robimy, gdyż z punktu fizycznego powinniśmy być lepsi od innych form
ziemskich. Ukażmy się z jak najlepszej strony.
Źródła:
* "Biologia 8" Barbara Klimuszko
* "Świat Wiedzy"Marshall Cavendish
* "Jak to jest"
Przegląd Reader's Digest
* "Co? Gdzie? Kiedy?"Przegląd Reader's Digest