Indywidualizm romantyczny czy pozytywistyczny utylitaryzm, która z postaw w literaturze jest ci bliższa i dlaczego?

Dodał: Meflord
Data dodania: 28 listopada 2005
Średnia ocen: 2,7
Oceń: (dno)  0     1     2     3     4     5     6  (super)

» Skomentuj prace
» Zgłoś naruszenie regulaminu / plagiat
Indywidualizm romantyczny czy pozytywistyczny utylitaryzm? Czym są te dwa pojęcia i co znaczą? Jaką mają wartość w dzisiejszym świecie i która z tych dwóch pojęć jest dla współczesnej młodzieży, a w tym i mnie, bliższa i dlaczego? Na ten szereg wyżej postawionych pytań postaram się odpowiedzieć.

Sądzę iż, jeżeli chcemy rozpatrywać aspekt indywidualizmu romantycznego powinniśmy spojrzeć na twórczość George Byrona, ponieważ twórczość ta miała wielki wpływ na spuściznę innych romantyków. Byron tworzył inny rodzaj literatury. Rozpoczyna epokę nowej poezji. Dał ludziom odczuć całą powagę poezji. Ujrzano, że należy żyć tak, jak się pisze, że pragnienia, słowa nie wystarczą. Pod wpływem Byrona tworzyli prawie wszyscy nasi romantycy, którzy nowatorstwo ideowe i literackie dostrzegali przede wszystkim w jego bohaterach – nieprzeciętnych, osamotnionych, skłóconych ze światem, łamiących ostentacyjnie jej prawa, rozdartych wewnętrznie i tragicznych. Losy tych bohaterów ukazywały równocześnie jednostkę ludzką jako wartość najwyższą, co właśnie jest utylitaryzmem romantycznym. Zachwycała naszych romantyków ironiczna postawa poety, wyrażająca bunt i krytycyzm wobec świata. Rozwinięty przez Byrona gatunek powieści poetyckiej stał się charakterystycznym gatunkiem literackim dla całego romantyzmu.

Wielki wpływ indywidualizmu romantycznego Byrona widać np., w „Konradzie Walenrodzie" Adama Mickiewicza. Konrad, którego Mickiewicz uczynił poetą, cenionym przez przyjaciół i obdarzonym improwizatorskim talentem, ma wiele cech samego autora. Konrad w scenie II wygłasza monolog zwany „WIELKĄ IMPROWIZACJĄ". Fragment ten jest owocem niezwykłego natchnienia poetyckiego, jednocześnie kreuje on Konrada na głównego bohatera utworu, czyni z niego wielkiego patriotę, gotowego oddać swe życie w obronie własnego narodu, stawia go ponad współwięźniami, których Konrad przewyższa siłą uczucia, talentem, niezwykłą indywidualnością. Konrad nosi też takie samo imię jak poprzedni bohater Mickiewicza, co wskazuje na to, że obie postacie reprezentują tę samą ideę - nie mogą pogodzić się z niewolą swojego narodu. „WIELKA IMPROWIZACJA" to owoc długich, samotnych przemyśleń, których wynikiem było uświadomienie sobie tragedii narodu. Konrad buntuje się przeciw nieszczęściom, szuka ratunku w ufności religijnej, ale jednocześnie oskarża Boga o obojętność wobec własnego narodu. W szczytowym momencie niezwykłego uniesienia, Konrada ogarnia poczucie niezwykłej potęgi, równej mocy boskiej: „Dziś mój zenit, moc moja dzisiaj się przesili Dziś poznam, czym najwyższy, czylim tylko dumny". Konrad mówi o swej wielkiej miłości do ojczyzny, którą tak bardzo pragnie widzieć szczęśliwą i wolną. W tym celu żąda od Boga, aby mu dał moc panowania nad światem, wówczas będzie rządził ludźmi czystym aktem woli - uczuciem. Bunt przeciwko obojętnemu na nieszczęścia ludzi Bogu wyraża się w trzech kolejnych bluźnierstwach: Bóg nie jest miłością, lecz mądrością, miłość to tylko omyłka Boga, a Bóg nie jest ojcem świata, lecz jego carem. Konrad czuje, że nadeszła wielka chwila, chce jak mityczny Prometeusz podjąć samotną walkę z Bogiem w celu uszczęśliwienia narodu. To równanie się z Bogiem jest przejawem wielkiego indywidualizmu Konrada, jego zarozumiałości i pychy. Utożsamianie się z ojczyzną, chęć podjęcia samotnej walki o dobro narodu, uszczęśliwienia ludzi przez jednostkę - taką postawę bohatera nazwano prometeizmem, od imienia mitycznego Prometeusza, który wbrew boskiej woli darował ludziom ogień, uczył ich różnych rzemiosł i umiejętności, a za co poniósł surową karę. Buntujący się przeciwko Bogu Konrad, mimo swego patriotyzmu i umiłowania narodu, którego cierpienia odczuwa jak swoje własne, ponosi klęskę. Bluźnierstwa wypowiedziane przez Konrada powodują, że popada on w moc szatana. Tak, więc, mimo że Adam Mickiewicz nie przedstawił bezpośrednio wydarzeń związanych z powstaniem listopadowym poprzez „WIELKĄ IMPROWIZACJĘ", wypowiedział się na temat przyczyn jego klęski. Skrytykował to, że Konrad działa „w osamotnieniu, świadomie wywyższa się ponad ludzi, o których szczęście i wolność chce walczyć: „...z góry na ludy spozieram (...) Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha". Podobnie spiskowcy zaprzepaścili wielką szansę zwycięstwa, ponieważ nie pomyśleli o tym, aby zaangażować do walki cały naród.

Kolejnym przykładem indywidualizmu romantycznego może z całą pewnością być „Giaur". To jeden z najdoskonalszych przykładów powstałego w czasach romantyzmu nowego gatunku literackiego-powieści poetyckiej. Giaur to postać tajemnicza. Wiadomo, że pochodzi z Wenecji ze znakomitego rodu. W Grecji pod panowaniem Turcji, zakochał się w żonie Hassana. Władca dowiadując się o zdradzie zabija żonę Leile a Giaur postanawiając pomścić śmierć ukochanej zabija Hassana. Zgodnie z romantycznymi przekonaniami, związek między dwojgiem ludzi ma charakter ponadczasowy, zwycięża nawet śmierć. Wyrzuty sumienia po zabici Hassana nie wywołują w Giaurze uczucia skruchy. Bohater jest człowiekiem cierpiącym, samotnikiem i wygnańcem, ale nieprzeciętnym indywidualistą, pełnym odwagi i męstwa. Nie ucieka przed swoim bólem, nie pragnie rozgrzeszenia, ale oczekuje na śmierć i w końcu umiera w zapomnieniu. Występuje tutaj charakterystyczny typ bohatera byronicznego, tj. bohater tragiczny, nieszczęśliwy, tajemniczy, samotny, dumny, rozdarty wewnętrznie, zbuntowany, skłócony ze światem.

„Nie-boska komedia" Zygmunta Krasińskiego daje nam Henryka, który także jest indywidualistą romantykiem. Krasiński podobnie jaki inni romantycy postrzega poezję jako byt idealny, samoistny i absolutny: „Nie przeto wyrzekam na ciebie, Poezjo, matko Piękności i Zbawienia". Przestrzega jednak przed próbą ograniczenia ideałów ziemskimi realiami. Wymownym obrazem skutków takiego postępowania będzie życie Hrabiego. Henryk to romantyczny poeta, oderwany od rzeczywistości żyjący w świecie wyobraźni. Jego działania podlegają wpływom sił boskich i szatańskich, które walczą o duszę bohatera. Nieszczęściem i błędem Hrabiego jest ciągłe przetwarzanie cudzych i własnych cierpień oraz realnego życia na język poezji. Duchy dobre i złe proponują bohaterowi odmienne modele życia. Anioł Stróż podkreśla wartość życia rodzinnego, miłość do ludzi i otwartość na problemy innych. Tym możliwym do wprowadzenia w życie zasadą Szatan przeciwstawia nieuchwytne pokusy: ideał romantycznej miłości – Dziewica, marzenia o sławie i raju – naturze. Mimo ostrzeżeń Anioła, Henryk wystawiony na trzykrotną próbę, wybierze szatańskie iluzje. Osądzonemu w IV części dramatu bohaterowi, Duchy głoszą wyrok: „Za to żeś nic nie kochał, nic nie czcił prócz siebie i myśli twych, potępion jesteś – potępion na wieki". Henryk skazany zostanie za brak prawdziwej miłości. Karząc swojego bohatera Krasiński ukazał równocześnie tragizm, wynikający z rozdźwięku między dążeniem Henryka do absolutu a jego ludzką ułomnością, rozdźwięku, który prowadzi do zaburzenia ładu moralnego i unieszczęśliwienia innych. Bolesny dramat poety najdobitniej wyrażają słowa wypowiedziane prze Hrabiego: „Boże, czy Ty mnie za to potępiasz, żem uwierzył, iż Twoja piękność przenosi o całe niebo piękność tej ziemi – za to, żem ścigał za nią i męczył się dla niej, ażem stał się igrzyskiem szatanów?". Skazując siebie samego na potępienie, Henryk jednocześnie unieszczęśliwił bliskie osoby: żonę i Orcia. Rodzina poety, oprawiając poezję sprowadziła na siebie tragedię. Żona popadła w obłęd, a Orcio dar talentu okupił ślepotą, nadwrażliwością i krótkim życiem. W chwili śmierci Henryk przeklnie poezję, a właściwie próby jej ziemskiej realizacji – „Poezjo, bądź przeklęta..." a tym samym za Zygmuntem Krasińskim, zdemaskuje romantyczne, szkodliwe mity idealnej kochanki, sławy i rajskiej natury.

Zastanówmy się teraz nad pozytywistycznym utylitaryzmem, który głosił „użyteczność" wszystkich dzieł człowieka, w tym także literatury; - wszystko, co czyni człowiek, powinno przynosić pożytek społeczeństwu, nauczać, wychowywać, krzewić ideały moralne itd. (tylko takie działania mają sens); - na postulowaniu „użyteczności" polega utylitaryzm. Utworem, który może mi posłużyć jako pierwszy przykład do pokazania programu pozytywistów – pokolenia, dla którego powstanie styczniowe stanowiło granicę „między dawnymi a nowymi laty" będzie „Nad Niemnem". Było to próbą szukania innych dróg, przynajmniej częściowego ograniczenia zależności. W takim kontekście powieść Orzeszkowej traktować trzeba jako wykładnię tych powinności, które społeczeństwo polskie, okaleczone przez historię, musi podjąć, by stan totalnego zniewolenia i apatii ustąpił miejsca w rychłe spełnienie „snów o potędze". Praca, nauka, korzystanie z osiągnięć techniki, otrzymują tu nowy wymiar, stanowią nie tylko drogę, na którą warto wstąpić dla udoskonalenia własnych umiejętności i zdobywania jednostkowych doświadczeń, ale stają się również nakazem moralnym, umożliwiają, bowiem rozwój społeczny, są fundamentem, przyszłej, wolnej Polski. Myśl o przyszłości nie może przesłonić pamięci o korzeniach, rodowodzie, tradycjach, tym, co najdobitniej zaświadcza o narodowym trwaniu, mimo braku realnych granic państwa. Te prawdy znalazły wyraz artystyczny w powieści Elizy Orzeszkowej. Orzeszkowa kreuje obraz idealnego ziemianina, człowieka skromnego, prawego i pracowitego, który winien upatrywać sensu i szczęścia swojego istnienia na własnej ziemi, w pracy dla dobra ojczyzny.

Natomiast w „Lalce" Bolesława Prusa możemy dostrzec pierwiastki romantyczne i pozytywistyczne. Wokulski – główny bohater tej powieści, zamożny kupiec, właściciel dobrze prosperującego sklepu, przegrał swe życie i jako romantyk, i jako pozytywista. Przegrał je, gdy jako rycerz wolności bił się o Polskę, za co podzielił z innymi syberyjski los, a żyć mu dalej przyszło w kraju spętanym nie tylko niewolą polityczną, ale i niewolą umysłów i serc. Przegrał je, gdy jako romantyczny kochanek poświęcił wszystko dla kobiety, którą uczynił celem i sensem swego życia. Klęską skończyły się pozytywistyczne dążenia, by wiedzą i pracą służyć społeczeństwu. Nie pozwolono mu ulżyć doli tysięcy biedaków, co wiązał z działaniem spółki do handlu ze Wschodem, nie pozwolono, by jego „lwia" energia została spożytkowana w pracy naukowej lub działalności gospodarczej.

W pozytywizmie bardzo widoczny był obraz dziecka chłopskiego, które obdarzone było jakimś talentem, ale z powodu skrajnej nędzy i biedy nie było w stanie rozwijać swojego daru. Sienkiewiczowski „Janko Muzykant" oraz „Antek" Prusa odwzorowuje taki obraz. Jednym z punktów pozytywizmu jest walka o lepszy byt, poprawę losu człowieka. Chłop niewyedukowany jest łatwym celem oszustw i krętactwa ludzi chcących wykorzystać jego ciężkie położenie. Doskonałym przykładem na to są „Szkice węglem" H. Sienkiewicza, w których chłop Rzepa daje się namówić na wyświadczenie „niewinnej przysługi" tamtejszemu panu i traci na tym dlatego, że nie umie czytać i pisać.

Czy romantyczny indywidualizm może być dzisiaj bliski? Czy pozytywistyczny utylitaryzm ktoś dzisiaj uprawia?
Myślę, że coraz trudniej zrozumieć romantyków, gdy Europa dąży do wspólnej przyszłości, coraz częściej w działaniu kierujemy się korzyścią naszą – ludzi, a nie Polaków, Niemców czy Rosjan... Na szczęście nie musimy walczyć o wolną ojczyznę, dlatego szacunek dla rozterek romantycznych zostaje tylko w wymiarze historycznym.

Szkoda natomiast, że mało kto uprawia dziś pozytywistyczny utylitaryzm. Istnieje duża potrzeba pracy dla szerokich rzesz społeczeństwa i razem z nim. Wobec zmian, jakie dokonały się w Polsce po 1989 roku wiele rodzin stanęło w obliczu biedy, jakiej nie znało wcześniej. Przejście do gospodarki typu rynkowego nie we wszystkich ludziach obudziło przedsiębiorczość, umiejętność „wzięcia spraw w swoje ręce". Nie każdy zresztą do takiej aktywności się nadaje. Myślę, że ci, którym się powiodło winni są pomoc mniej obrotnym, mniej mobilnym. Społeczeństwo nigdzie nie składa się z samych przedsiębiorców, ludzie chcą przede wszystkim spokojnie pracować, wychowywać dzieci, zająć się swoim hobby. Możliwe, że, gdyby nie zawirowania dziejowe, nasz pozytywizm z początku XX-wieku, głoszący pracę u postaw, miałby szansę rozwinąć się.
Box reklamowy - zainteresowany?
Dodaj ściąge »

Komentarze

Mat 16 lutego 2011, z IP: 83.6.127.72     Zgłoś komentarz do skasowania
Improwizacja była w Dziadach, przecież podany cytat jest z Dziadów!
komcio 16 kwietnia 2009, z IP: 82.139.157.19     Zgłoś komentarz do skasowania
patrze ktoś czyta lektury...
omg 11 listopada 2008, z IP: 83.23.207.128     Zgłoś komentarz do skasowania
nie kometoj jesli nie czytales ksiazek
lol 24 listopada 2007, z IP: 89.78.42.193     Zgłoś komentarz do skasowania
omg! Wielka Improwizacja jest w Dziadach a nie w Konradzie Walenrodzie oO !!!!!!
Użytkownik publikuje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Właściciel Serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkowników na łamach Serwisu.
Czas generowania strony: 0.0033 sekund.