Niezwykle trudno jest zmienić samego siebie. Był jednak taki człowiek, spotkałem go w książce - charakterystyka Jacka Soplicy

Dodał: Piotr
Data dodania: 02 czerwca 2005
Średnia ocen: 2,7
Oceń: (dno)  0     1     2     3     4     5     6  (super)

» Skomentuj prace
» Zgłoś naruszenie regulaminu / plagiat
Jedną z postaci bohatera zbiorowego „Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza - polskiej szlachty jest ksiądz Robak, czyli Jacek Soplica.

Analizując wnikliwie życie tej postaci wydawać by się mogło, że charakteryzujemy dwie różne osoby - tak niepodobny jest młody Soplica do starego mnicha - bernardyna - księdza Robaka.

Przykład Jacka Soplicy jest dowodem jak ogromnemu przeobrażeniu może ulec ten sam człowiek, w jaki sposób ważne wydarzenia w jego życiu mogą wpłynąć na dalsze losy, jego charakter, sposób zachowania, stosunek do ludzi i ojczyzny.

Ciśnie się do głowy natrętna myśl, gdy porównujemy młodego szlachcica ze starym kwestarzem - bernardynem: jakie było prawdziwe oblicze Jacka Soplicy ?!

Młodzieńcze jego lata ukazują go jako typowego polskiego szlachcica: na głowie często rany cięte, co jest obrazem nieporozumień sąsiedzkich, a w głowie - myśli nie za wiele, co umiejscawia go w grupie ludzi niezbyt mądrych. Młody Jacek to typ szlacheckiego warchoła: zawsze gotowy do wypicia mocnych trunków, przepadający za zabawami i zawsze pierwszy wśród tych, którzy dążyli do zwady. Jego fantazja i samowola wydawały się bez granic. Wszelkie zasady prawne i moralne były mu obce. Zachłyśnięty własną sławą nie zauważał, a może udawał, że nie widzi tego, iż pod wpływem sławy ulega zepsuciu. W swojej spowiedzi wspomina tamte lata: „Byłem młody, odważny / W kraju, gdzie jako wiecie, szlachcic urodzony / Jest zarówno z panami kandydat korony !" i „... Miałem zachowanie / U szlachty i lubili mnie wszyscy ziemianie".

W wyniku urażenia godności osobistej, jaką było podanie mu przez Stolnika „czarnej polewki", rodzi się w nim niepokonana nienawiść do tego człowieka. Jacka opętała żądza zemsty, której finał dopełnił się w zamordowaniu znienawidzonego Stolnika. Brak silnej woli u Jacka, zaślepienie nienawiścią doprowadziły go do podjęcia tak nieprzemyślanej decyzji. Jego niepohamowany temperament, brak opanowania dowiodły go do morderstwa człowieka, którego córkę kochał nade wszystko.

Ożenek z niekochaną dziewczyną, owocem, którego był syn Tadeusz, nie wyzwolił go z żądzy zemsty i nie wpłynął na ustatkowanie się. „Zemsty opętany biesem, / zły, opryskliwy, znaleźć nie mogłem pociechy / W niczym na świecie" - wspomina Jacek w swej spowiedzi. Ten „zawadyjaka sławny w Litwie całej", który „nie żył dnia bez bitki" został mordercą, w dodatku uznanym za zdrajcę, posądzonym o sprzyjanie Rosjanom.

Zbrodnia, której dokonał, stała się punktem przełomowym w życiu Soplicy. Po dokonaniu tego haniebnego czynu Soplica staje się zupełnie innym człowiekiem.

Chęć odkupienia grzechów i zmazania piętna hańby, pragnienie uzyskania przebaczenia kierują go za granicę, do Rzymu, gdzie przywdziewa szaty mnicha. Swą cichą i bezimienną ofiarnością chce służyć ojczyźnie.

Wraz ze zmianą wyglądu nastąpiły i głębokie przemiany wewnętrzne. Odmienił się jego charakter, przezwyciężył egoistyczne ambicje. O jego przeistoczeniu świadczy również przybrane przez niego nazwisko - ksiądz Robak. Mówi o sobie: „Ja, niegdyś dumny z rodu, ja, com był junakiem, / Spuściłem głowę, kwestarz, zwałem się Robakiem, / Że jako robak w prochu ..."

Z dawnego hulaki została w nim tylko odwaga. Ranny w bitwie pod Jeną, po raz drugi raniony w Hiszpanii pod Samosierrą. Walcząc udowadniał siłę charakteru, zdolność do największych poświęceń. Jako emisariusz powrócił na Litwę i przygotowywał powstanie. „Biłem się za kraj; gdzie ? jak ? zmilczę; nie dla chwały / Ziemskiej biegłem tylekroć na miecze, na strzały"; - spowiada się. Poczucie wyższości, buta i samowola odeszły bezpowrotnie. Ich miejsce zajęła skromność i bezimienność. Poprzez walkę o niepodległość oczyścił swoją duszę z grzechów. Swoje życie oddał w służbę narodu.

Egoistyczny warchoł Soplica przeistoczył się w bojownika o wolność, w cichego konspiratora, nie pragnącego żadnego rozgłosu i sławy. Dzięki poświęceniu drugiej części swojego życia walce za ojczyznę zmazał swoje grzechy młodości. Jego spowiedź jest wyrazem odpowiedzialności za przeszłość. Umarł w aurze świętości. Został zrehabilitowany i pośmiertnie odznaczony Krzyżem Legii Honorowej.

Jakże trudno zmienić samego siebie, jak trudno walczyć ze swymi wadami i przywarami, jak można zmienić się z „chorego na duszy" w człowieka walczącego o dobro dla innych, pełnego poświęceń. Jednak jest to możliwe, a tego przykładem jest właśnie Jacek Soplica.
Box reklamowy - zainteresowany?
Dodaj ściąge »

Komentarze

... 14 marca 2009, z IP: 77.254.254.89     Zgłoś komentarz do skasowania
bardzo ciekawie napisane . przydało się ;)
Użytkownik publikuje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Właściciel Serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkowników na łamach Serwisu.
Czas generowania strony: 0.0129 sekund.